Budowlani

Niedawno jechałam ulicą Mokotowską i moją uwagę przykuły dwie rzeźby ustawione na balkonie. Nie są zbyt piękne, ale łaskawe słońce przydało im urody i zalotności. Wobec tego wróciłam do nich. Balkon, na którym stoją jest częścią budynku przy ul. Mokotowskiej 4/6.

Dziś jest to siedziba Związków Zawodowych „Budowlani”, ale pierwotnie w tym miejscu mieściła się Średnia Szkoła Mechaniczno-Techniczna M. Mittego ufundowana przez Hipolita Wawelberga i Stanisława Rotwanda. Pan Hipolit był niezwykłą osobistością. Pisząc o nim trzeba co najmniej napisać: biznesmen, filantrop, marzyciel. Uczestnik powstania styczniowego i świetnie wykształcony człowiek. Pan Stanisław był zaś świetnym prawnikiem, filantropem i kolekcjonerem sztuki. Zakładając szkołę Panowie razem wydali 22 mln zł (wg naszej waluty). Nieźle!

Nie było łatwo tę szkołę ukończyć, oj nie. Nauczyciele potrafili połowę rocznika usadzić. Przez chwilę uczył się tam Stefan Rowecki „Grot” oraz Tadeusz Zawadzki „Zośka”. W 1918 r. większość słuchaczy, a była to szkoła męska, poszła na front, więc zajęcia zawieszono. To samo powtórzyło się w 1920 r., a wcześniej, w 1906 r. szkoła przyjęła język polski za wykładowy przez co straciła status szkoły rządowej. Ale co tam. Za te patriotyczne tradycje, za to że była siedliskiem czarnej reakcji w 1951 r. została wcielona do Politechniki Warszawskiej. Aha! Od 1946 r. już przyjmowano dziewczęta i pewnie wtedy można było tu spotkać takich przystojnych kawalerów.